eN-stories: opowiadania i eseje...

Wpis

niedziela, 16 grudnia 2018

Poczciwość niewinna ptaków

Kilka lat wstecz, tu w otulinie rezerwatu „Ługi Helenowskie” w Puszczy Kozienickiej pod Podgórą koło Zwolenia, został wycięty stary las sosnowy. Taki przypadek napawa smutkiem wrażliwą osobę, taką jak ja i Ty, wielu z nas, jednak tym razem strata była jeszcze większa. Otóż miejscu wycinki znajdowało się dotychczas zajęte gniazdo jastrzębi gołębiarzy. Zrąb miał miejsce jesienią. Co ciekawe lokum drapieżcy zlokalizowane było przy nie uczęszczanej, leśnej drodze. I cóż się stało? Otóż jastrzębie, w kolejnym sezonie zbudowały tu gniazdo zaraz obok, jako że okolica po tej wycince w ogóle nie była odwiedzana od czasu przybycia wcześniej pilarzy. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na nowe lokum jastrzębie wybrały bardzo osobliwe miejsce! A mianowicie drogę dojścia na „Tczowski Ług” w rezerwacie! Droga ta jest dość uczęszczana, jednak rok rocznie dopiero od późnej wiosny, jako że prowadzi do wieży widokowej, i tu mamy clou tego wywodu. Oto drapieżca, ptak o tak zmyślnej, wciąż nowej, nieuchwytnej i przebiegłej wręcz strategii myślenia, co do polowania, o czym przekonuje się każdy hodowca gołębi bez wątpienia, w tak naiwny czy „naiwnie poczciwy” sposób dokonał wyboru w tak istotnej sprawie, jak miejsce gniazdowania! Dodajmy, że gołębiarze znały tę okolicę zupełnie dobrze i „wiedziały” teoretycznie, co jednak zaniedbały, przecież nie pamiętając o tym, że wspomniana lokalizacja jest błędna, bo droga jest w sezonie dość uczęszczana! Z prawdziwym strachem o przyszłość lęgu obserwowałem dyskretnie, jak samiczka jastrzębia wysiaduje zaawansowany lęg do tego stopnia wytrwale, że w napięciu obserwując sytuację pod sobą, na wspomnianej drodze dojazdowej „na Tczowski”, „twardo siedzi na gnieździe” - omal nie ucieka przy każdym po pojawieniu się ludzi!! Ten lęg zakończył się sukcesem, jednak jastrzębie w kolejnym sezonie na szczęście jednak dopiero po takiej „przygodzie” przeniosły się budując nowe gniazdo w głębi rezerwatu „Ługi Helenowskie” i tam zaczęły gniazdować na N od „Okrągłego Ługu”. I mamy tu ciekawą heurystycznie, problemowo sytuację, jak mniemam i po raz kolejny opisuję. Okazuje się, że ptak taki jak jastrząb, ale też każdy, jest w swoim myśleniu „akuratny” do granic i „ewementalny”. To „linia analizy” czy „wywodu” wg strategii myślenia - „bieżące pytanie – i na tę chwilę - odpowiedź” i nic dalej ani wcześniej, ani potem... Z resztą owe „pytanie” jest wg „poczciwej i naiwnej” strategii i to żadnej - „akuratnie do danej chwili”, a nie w sposobie analizy z antycypacją! Ptak zatem nie jest zdolny do przewidywania czy antycypacji właśnie na więcej niż kilka chwil w przód!! Zdaje się wyrażać swym życiem też postawę „będzie co będzie” i „co ma być”, a krótkowzroczność jedynie „dawania odpowiedzi” na to „co jest pytaniem”, w tym „pytanie” pada „całym sobą”, a adresowane jest „całej rzeczywistości”, tu ekologicznej, w której się „porusza”, w przestrzeni zaledwie niewielu chwil do przodu, wręcz budzi tkliwe uczucia, „na moje oko”, tak to naiwne!! Krótkowzroczność właśnie takiej „strategii myślenia”, która jest tylko iście „odwzorowaniem tego co „zadane” „i zastane” w bieżącej chwili” wręcz szokuje, przecież ptaki ryzykowały nie tylko przyszłość lęgu, ale i swoim życiem! Nic dziwnego, że dopiero niedawno na W Europy np. jeże „odkryły” właśnie w „linii ekologicznej i ewolucyjnej” całej lokalnej populacji i w wyniku wpływu doboru naturalnego, że lepiej się nie zwijać w kulkę przed przejeżdżającymi samochodami i biec dalej na drugą stronę ulicy czy szosy, by się uratować przed utratą życia w wyniku kolizji... Jak widać zwierzątka są zupełnie inne niż ludzie i stąd aż tak „powinowate” naszej opiece i trosce! Są jednak „emanacją” „świata Natury”, przynależą do tego świata w bardzo jak widać „zależny” i „implicite” sposób, gdzie dopiero „precedens ewolucyjny” może „coś zmienić” nawet w kwestiach „życia i śmierci”... Dodajmy na koniec, iż wymieranie form, gatunków przy aż tak przemożnej „zależności ich od siedliska i środowiska”, a „dostosowaniu” tylko na zasadzie mechanizmów ewolucyjnych jest samo przez się zrozumiałe lecz jednak oddane naszej uwadze i trosce! W tym kontekście przyszłość Biosfery jest niepewna i nam szczególnie powinowata i moralnie od nas zależna i nam „zadana”! Słusznie zatem Jane Goodall ukuła określenie dla podobnych zwierząt, a tu widać, że każde jest takie, jako, ja dodam - „poczciwego i naiwnego” „zabójcy bez winy”...

 

Oto mam teraz wielkie marzenie... Jest grudzień, śniegu powłoka, ziąb i Zimy nasilenie! Chcę Cię zobaczyć, jastrzębiu, chyba, może jednak - na pewno miły – szans prawie nie mam, takiś „wybyły”! Wędruję wszędy, wytrwale szukam – jednak spotkanie nasze – to rzadkość, niemal ułuda - do każdych „drzwi”, w przenośni, „pukam”... Wreszcie, gdy patrzę i podziwiam, jak w Twym orężu ptak dogorywa – to wiem w chwili takiej jak ta –  Ty żyjesz „z pazurem” i wprost - jak się da! Jak Cię Natura iście stworzyła, jaką by Ona nawet nie była... Ty tu masz za nic nawet swój trud – żyjesz bo żyjesz – śmiało, tak decydujesz, swe Życie przyjmujesz i to jest ten Cud!!

...

jastrząb zimą

...

...ponownie zamieszczam to zdjęcie samiczki jastrzębia z ofiarą „innego chowu”, bo gryzoniem, autorstwa Tomasz Kułakowskiego... jest to moje ulubione foto, bo „tak to jest!!” – bezkres, surowa przestrzeń, śnieg, ziąb i nagle porywające „sunshine”!! - wykrzykuję w swym duchu - „Jest!!” - Oto jastrząb podąża gdzieś w dal i zaszczyca surowy krajobraz swoją nieziemską wręcz, a tak „swojską”, w sensie - „pożądaną” i „wyczekiwaną” , a także przecież, że „akuratną”, jak „tylko akuratny On jest i być potrafi”, obecnością...

(c) enstories

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nomadic69
Czas publikacji:
niedziela, 16 grudnia 2018 06:30

Kalendarz

Marzec 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny